“Ja chcę tylko do Pana” – Czyli co buduje autorytet lekarza?

Dziś sam w sobie przecież trudny i wymagający zawód lekarza jest łatwiej osiągalny, w związku z czym lekarzy mamy więcej, a pacjenci mają spośród kogo wybierać. Narzędzia do poszukiwania dobrego lekarza są dziś dostępne dla wszystkich, szybko, tu i teraz. Króluje oczywiście internet, który, obok wciąż wiarygodnej poczty pantoflowej, stał się najczęściej wybieranym medium wskazującym lekarza. Pacjenci, chętniej niż niegdyś, szukają dowodów słuszności wyboru lekarza. A skoro szukają, trzeba dać im je znaleźć!

Co sprawia, że do niektórych lekarzy trudno się dostać, a czas oczekiwania sięga kilku miesięcy (i to bynajmniej nie tylko na NFZ), a inni mają grafik zapisany ledwie na kilka dni?

Autorytet, czyli wypracowany wizerunek

Oto 6 najważniejszych elementów budujących autorytet lekarza:

  1. Opinie – od znajomych, z tzw. polecenia, ale też od wcześniejszych nieznanych sobie pacjentów, wyszukane w internecie. To cenne źródło pozyskiwania pacjentów zwłaszcza dla młodych lekarzy, którzy dopiero pracują na swój wizerunek i budują swoje grono pacjentów, a także dla lekarzy zmieniających miejsce zamieszkania. Pamiętajmy, że dobrą opinię zdobyć niełatwo, nie wystarczy, aby Pacjent czuł się obsłużony „dobrze” – opinie wystawiają zwykle osoby bardzo zadowolone z wizyty, zachwycone lub wdzięczne. Odwrotnie sprawa się ma jeśli chodzi o opinie negatywne – chociaż trochę niezadowolony pacjent, zwykle oceni lekarza znacznie gorzej niż miałby ku temu podstawy. A niezadowolony może być na przykład z dużego opóźnienia wizyty.
  2. Efekty pracy – widoczne, najlepiej namacalne – dotyczy to zwłaszcza specjalizacji operacyjnych: chirurgii, ortopedii. Internet daje możliwość docierania z efektami pracy do niemal nieograniczonej liczby osób potencjalnie zainteresowanych. Zdjęcia i filmy możemy rozsyłać i publikować błyskawicznie, jak nigdy wcześniej. Doskonałym miejscem jest strona internetowa lekarza czy placówki, fanpage na Facebooku. Ważne, żeby umiejętnie eksponować efekty. Zdjęcie z widokiem krwi czy bardzo nieestetycznie wyglądającej części ciała może odstraszyć pacjenta. Warto nie publikować ich na pierwszym widoku.
  3. Podejście do pacjenta – odpowiednio przeprowadzane konsultacje, rozmowa oparta na dialogu, autentyczna troska o pacjenta dają mu bezcenne poczucie bezpieczeństwa przy „swoim” lekarzu. Osoba chora, zmartwiona, zagubiona, podświadomie oczekuje od lekarza nie tylko porady specjalistycznej, ale też zrozumienia, empatii, uwagi. Tzw. podejście do pacjenta zwykle owocuje najbardziej emocjonalną więzią, często decyduje o zaufaniu do lekarza.
  4. Wykształcenie, kursy, szkolenia – im wyższe, im więcej – tym lepiej, ale uwaga, nie jest to reguła! Autorytet oparty na wykształceniu działa tylko wtedy, gdy spełnione są trzy pierwsze punkty. Świadomi pacjenci nie będą lgnąć do nawet bardzo wykształconego lekarza, jeśli nie będzie się cieszył dobrą opinią jako specjalista czy jako człowiek w ogóle.
  5. Wypowiedzi eksperckie – świetnie, jeśli obejmują media znane, ogólnokrajowe, ale w dzisiejszych czasach nie trzeba być Panią czy Panem z ekranu TV, aby zyskać status medialnego eksperta. Eksperckie strony www, blogi, lokalna prasa, portale, Facebook, You Tube – to bezapelacyjnie świetne miejsca do przekazywania wartościowych eksperckich treści.
  6. Stanowiska służbowe –  wynikające poniekąd z wykształcenia i dorobku zawodowego lekarza. To stanowi punkt zainteresowania głównie Pacjentów korzystających z opieki w ramach NFZ. W dobie prywatnych gabinetów, szpitali czy klinik, czynnik ten dla części pacjentów staje się bez znaczenia. Znamy przypadki lekarzy niepiastujących żadnych istotnych funkcji w szpitalach, a mimo to cieszących się ogromnym autorytetem i zaufaniem wśród pacjentów. Częściowo z tym kryterium wiąże się też miejsce pracy lekarza –  oczywiste jest, że pacjent, którego czeka operacja, chciałby trafić do szpitala, w którym operuje jego lekarz.

I na koniec to, co najważniejsze:

Przede wszystkim autorytet lekarza musi być autentyczny i celem każdego lekarza powinno być świadome budowanie go przy użyciu narzędzi marketingowych, ale w oparciu o prawdę. Każda sztuczna kreacja prędzej czy później i tak odsłoni rzeczywistość.

Ostatnio na blogu

Zostaw komentarz